Portret Jandy z jej autografem - dla mojej siostry, fanatyczki Krystyny :)
Mam nadzieję, że sie spodoba niespodzianka :)
Życzę Wam wszystkim spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Rodzinnych, uśmiechniętych i zdrowych!
Pozdrawiam,
Laura
niedziela, 23 grudnia 2012
piątek, 21 grudnia 2012
candy, candy, candy
Ponieważ tworzę i tworzę i nie mam odwagi sprzedawać online a jak już pokazuję koleżankom które wciąż nakłaniają mnie do chwalenia sie swoimi "dziełami" - to wzdychają ale nic nie kupują - postanowiłam zrobić świąteczno-noworoczne candy z moimi kolczykami.
Do wylosowania kolczyki "Asymetryczny orient".
Zasady są takie jak u wszystkich:
- baner na blogu
- komentarz pod postem ale uwaga! - troszkę sie pobawimy - pierwsza osoba pisząca komentarz proszę aby napisała, co by chciała dostać od Mikołaja na gwiazdkę - kolejna osoba proszę by napisała dwa słowa kóre sie z tym prezentem kojarzą - kolejna osoba proszę aby napisała dwa słowa które sie kojarzą ze słowami poprzedniczki itd itd ;-)
- miło mi będzie jak zechcesz obserować mojego bloga i moje poczynania :)
Losowanie odbędzie sie 06-01-2013. Może znajdzie sie też jakaś pocieszajka na drugie miejsce? :)
Zdjęcie umieszczam poniżej i życzę wielu wrażeń i udanej zabawy.
Tymczasem życzę wszystkim dobrej nocy i spokojnych dni przed Świętami - bez biegania za wszystkim na ostatnia chwilę :)
Do wylosowania kolczyki "Asymetryczny orient".
Zasady są takie jak u wszystkich:
- baner na blogu
- komentarz pod postem ale uwaga! - troszkę sie pobawimy - pierwsza osoba pisząca komentarz proszę aby napisała, co by chciała dostać od Mikołaja na gwiazdkę - kolejna osoba proszę by napisała dwa słowa kóre sie z tym prezentem kojarzą - kolejna osoba proszę aby napisała dwa słowa które sie kojarzą ze słowami poprzedniczki itd itd ;-)
- miło mi będzie jak zechcesz obserować mojego bloga i moje poczynania :)
Losowanie odbędzie sie 06-01-2013. Może znajdzie sie też jakaś pocieszajka na drugie miejsce? :)
Zdjęcie umieszczam poniżej i życzę wielu wrażeń i udanej zabawy.
Tymczasem życzę wszystkim dobrej nocy i spokojnych dni przed Świętami - bez biegania za wszystkim na ostatnia chwilę :)
sobota, 8 grudnia 2012
kwarc w złocie
Dawno nic nie pisałam...
Przez ostatni tydzień chorowałam, przez ostatnie półtora tygodnia chorowała Gabi... siedziałam tydzień na zwolnieniu a Gabi grzecznie sie bawiła jak spałam i szeptem mówiła "ciii mama aaa" :)
Jest bardzo mądrą i grzeczną dziewczynką, wszyscy to mówią a ja pękam z dumy!
W styczniu będzie kończyła dwa latka. Jest uparta, nie zrobi nic dwa razy i za nic nie możemy jej czasem namówić by mówiła więcej niz mówi :) opornie jej to idzie, ale nie spieszę się i czekam aż w końcu powie mi całe zdanie :)
Od miesiąca bierze żelazo, bo ma spory niedobór żelaza i lekką anemię. Przez to gorzej je, ogólnie skarży sie na brzuszek... nie wiem czy nie iść na usg?! Jak to matka - panikuję okropnie pod każdym względem, ale martwie sie jak pokazuje na brzuszek albo klatkę piersiową i mówi "kuku"... i nie wiem co robić - kontrolować wtedy serce i brzuch czy traktować to lekko z przymróżeniem??...
Do tego ma strunę w serduszku. Jak sie o tym dowiedziałam, byłam śmiertelnie przerażona! Jednak mój sąsiad też ma i ma już dobrze po 18-tce i nic mu nie jest... więc to chyba po prostu taki wyjątek od serca bez struny. Wmawiam sobie, że to świadczy o tym, że Gabi jest szczególnie wyjątkowa.... ;-)
Nie wiem już jak to było bez Gabi. Nie rozumiem, czemu kiedyś mogłam tak marnotrawić czas! Teraz mam go o wiele mniej a potrafię zrobić o niebo wiecej!
Jak tylko choroba ustąpiła wzięłam się za odpoczynek ze sztuką i znów coś sobie poszyłam.
Tym razem jest do spora kulka kwarcu błękitnego, kremowego i złotego sutaszu oraz koszyczków swarovskiego. Na srebrnych zawieszkach. Jak się Wam podobają?
Tymczasem życzę udanej niedzieli i dobrego snu!
Ja ostatnio cierpię na bezsenność... a tu od poniedziałku znów 5:40 pobudka i do pracy...
Pozdrawiam!
L.
Przez ostatni tydzień chorowałam, przez ostatnie półtora tygodnia chorowała Gabi... siedziałam tydzień na zwolnieniu a Gabi grzecznie sie bawiła jak spałam i szeptem mówiła "ciii mama aaa" :)
Jest bardzo mądrą i grzeczną dziewczynką, wszyscy to mówią a ja pękam z dumy!
W styczniu będzie kończyła dwa latka. Jest uparta, nie zrobi nic dwa razy i za nic nie możemy jej czasem namówić by mówiła więcej niz mówi :) opornie jej to idzie, ale nie spieszę się i czekam aż w końcu powie mi całe zdanie :)
Od miesiąca bierze żelazo, bo ma spory niedobór żelaza i lekką anemię. Przez to gorzej je, ogólnie skarży sie na brzuszek... nie wiem czy nie iść na usg?! Jak to matka - panikuję okropnie pod każdym względem, ale martwie sie jak pokazuje na brzuszek albo klatkę piersiową i mówi "kuku"... i nie wiem co robić - kontrolować wtedy serce i brzuch czy traktować to lekko z przymróżeniem??...
Do tego ma strunę w serduszku. Jak sie o tym dowiedziałam, byłam śmiertelnie przerażona! Jednak mój sąsiad też ma i ma już dobrze po 18-tce i nic mu nie jest... więc to chyba po prostu taki wyjątek od serca bez struny. Wmawiam sobie, że to świadczy o tym, że Gabi jest szczególnie wyjątkowa.... ;-)
Nie wiem już jak to było bez Gabi. Nie rozumiem, czemu kiedyś mogłam tak marnotrawić czas! Teraz mam go o wiele mniej a potrafię zrobić o niebo wiecej!
Jak tylko choroba ustąpiła wzięłam się za odpoczynek ze sztuką i znów coś sobie poszyłam.
Tym razem jest do spora kulka kwarcu błękitnego, kremowego i złotego sutaszu oraz koszyczków swarovskiego. Na srebrnych zawieszkach. Jak się Wam podobają?
Tymczasem życzę udanej niedzieli i dobrego snu!
Ja ostatnio cierpię na bezsenność... a tu od poniedziałku znów 5:40 pobudka i do pracy...
Pozdrawiam!
L.
środa, 21 listopada 2012
chabrowo-złote motylki
Dziś wieczorem skończyłam malutkie sztyfciki :) podobają mi się, są drobniutkie i eleganckie. Co o nich sądzicie?
Do złotego i chabrowego sutaszu dodałam kryształki swarovskiego, wszystko jest na srebrnych sztyftach.
Nie mam zamówień na rysunki... wiec tworzę szyjąc. Oczywiście kolczyki można sobie nabyć.
Miłego wieczoru życzę wszystkim!
Do złotego i chabrowego sutaszu dodałam kryształki swarovskiego, wszystko jest na srebrnych sztyftach.

Nie mam zamówień na rysunki... wiec tworzę szyjąc. Oczywiście kolczyki można sobie nabyć.
Miłego wieczoru życzę wszystkim!
niedziela, 11 listopada 2012
zimowa bransoletka
Dosyć długo mi to szło z racji pracy przerywanej prasowaniem, pracą, zajmowaniem sie Gabrysią... tak wiec szyłam prawie tydzień...
Z góry dziekuję za wyrozumiałość i oceny.
Sutasz czerwony i srebrny, filc i szklane koraliki. Zapięcie na dwa kółeczka. Bardzo solidna, mocna bransoletka. No i ciepła ;-)
Można nabyć :)
Obiecuję wkrótce dodać coś nowego i wiecej napisać!
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego tygodnia :)
Z góry dziekuję za wyrozumiałość i oceny.
Sutasz czerwony i srebrny, filc i szklane koraliki. Zapięcie na dwa kółeczka. Bardzo solidna, mocna bransoletka. No i ciepła ;-)
Można nabyć :)
Obiecuję wkrótce dodać coś nowego i wiecej napisać!
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego tygodnia :)
piątek, 12 października 2012
rodzinny portret sprezentowany
Witajcie po małej przerwie :)
Chciałabym dziś przedstawic Wam portret, który rysowałam przez ostatni tydzień na zamówienie koleżanki. Ma to być prezent na dziesiatą rocznicę ślubu jej siostry.
Pierwszy raz rysowałam w sepii portret... mam nadzieję, że wyszło dobrze.
Ze względu na to, iż do pracy wychodzę jak jest szarówka, a do domu wracam jak jest ciemno - zdjecie wykonałam fleszem, więc poginęły troszkę cienie i łososiowy delikatny kolor tła.
Pastele i brązowy grafit na kremowej kartce, rozmiar: 50 cm x 65 cm.
I dla porównania w niebieskim świetle, może lepiej widać tu głębie??....
Mam nadzieję, że sie spodoba...
Chętnie przyjmę zamówienie na świąteczne prezenty od Was - portret dla kogos lub jakaś abstrakcja?
Serdecznie Was pozdrawiam i tak jak obiecywałam - będę wrzucała w najblizszym czasie "garażową rozdawajkę" :)
Dobrej nocy!
Laura
Chciałabym dziś przedstawic Wam portret, który rysowałam przez ostatni tydzień na zamówienie koleżanki. Ma to być prezent na dziesiatą rocznicę ślubu jej siostry.
Pierwszy raz rysowałam w sepii portret... mam nadzieję, że wyszło dobrze.
Ze względu na to, iż do pracy wychodzę jak jest szarówka, a do domu wracam jak jest ciemno - zdjecie wykonałam fleszem, więc poginęły troszkę cienie i łososiowy delikatny kolor tła.
Pastele i brązowy grafit na kremowej kartce, rozmiar: 50 cm x 65 cm.
I dla porównania w niebieskim świetle, może lepiej widać tu głębie??....
Mam nadzieję, że sie spodoba...
Chętnie przyjmę zamówienie na świąteczne prezenty od Was - portret dla kogos lub jakaś abstrakcja?
Serdecznie Was pozdrawiam i tak jak obiecywałam - będę wrzucała w najblizszym czasie "garażową rozdawajkę" :)
Dobrej nocy!
Laura
poniedziałek, 8 października 2012
praca, praca, praca...
Siedzę nad dosyć sporym projektem - duży rysunek na prezent. I komplentnie nie mam czasu aby zwiedzać blogi i pisać o sobie...
Ale wkrótce to nadrobię!
Dodam także niedługo rozdawajkę - będzie dosyć duża. Bedzie polegać na "oddam rzeczy które mam w domu a których kompletnie nie wykorzystuję". Korzystając z okazji, że robie jesienne porządki, wygrzebię coneico z piwnicy i szafki. Znajdzie się tam malutka szkatułeczka, figurki, ozdóbki, książki itp. Czyli taki mały pchli targ :)
Tymczasem życzę Wam miłego tygodnia i ciepłych kaloryferów! :)
Ale wkrótce to nadrobię!
Dodam także niedługo rozdawajkę - będzie dosyć duża. Bedzie polegać na "oddam rzeczy które mam w domu a których kompletnie nie wykorzystuję". Korzystając z okazji, że robie jesienne porządki, wygrzebię coneico z piwnicy i szafki. Znajdzie się tam malutka szkatułeczka, figurki, ozdóbki, książki itp. Czyli taki mały pchli targ :)
Tymczasem życzę Wam miłego tygodnia i ciepłych kaloryferów! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









